czwartek, 3 czerwca 2010

Czego można spodziewać się w tym blogu?

Chciałabym tu zamieszczać zdjęcia, które wiele dla mnie znaczą. Będą tu zdjęcia – wspomnienia, zdjęcia - miłe skojarzenia. Towarzyszyć im czasem będą opowieści z nimi związane. Właściwie trudno z góry ustalić czy to fotografie będą inspiracją do opowieści, czy raczej ich ilustracją. Często i fotografie, i opowieści będą związane z podróżami – dalszymi lub całkiem bliskimi.

Dlaczego fotografia?

Fotografia pozwala na bardzo wiele. Można przede wszystkim za jej pomocą „zatrzymać czas”, uwiecznić ulotne chwile. Chyba wszyscy z wielką przyjemnością oglądamy stare fotografie – nie zawsze idealne technicznie czy kompozycyjnie, ale bardzo bogate w treść. Czasem ta treść jest bardzo osobista gdy dzięki zdjęciom możemy wrócić do różnych chwil naszego życia. Innym razem obrazy te stanowią ważny dokument, są źródłem wiedzy.
Z drugiej strony fotografia daje ogromne możliwości dla swobodnej twórczości. Zarówno dzięki stosowaniu dawnych technik używanych w ciemni, jak i pracując z programem graficznym, można stworzyć niezwykłe obrazy. Niektórzy co prawda zastanawiają się, czy efekt końcowy takich działań jest jeszcze fotografią, czy grafiką, ale materiał wyjściowy z pewnością fotografią jest.
To są powody „obiektywne” by zainteresować się fotografią. Dla mnie bezpośrednim bodźcem do rozpoczęcia przygody z aparatem był przykład Taty i starszego brata. Dzięki Tacie nauczyłam się podstaw technicznych i pracy w ciemni. Wiedzę swoją poszerzałam dzięki lekturom mojego brata, nieświadomego, że czytam jego książki i kupowane przez niego czasopismo „Fotografia”. Takie były początki. Później nastała era fotografii barwnej, negatywów i odbitek oddawanych do wywołania w laboratorium, co wiązało się z utratą pełnej kontroli nad efektem końcowym. Teraz, dzięki fotografii cyfrowej, mam odczucie odzyskania tej właśnie kontroli, choć czasem z sentymentem wspominam godziny spędzone w ciemni.

Dlaczego słowo?

W odpowiedzi na to pytanie narzucają się pierwsze słowa z Ewangelii wg św. Jana: „Na początku było Słowo”. Myślę, że właśnie słowo, które przecież umożliwia przekazywanie myśli, wiedzy nie tylko o tym , co tu i teraz ale również o tym, co było i co być może, jest tym, co wyróżnia nas, ludzi, wśród innych stworzeń. Myślę także, że wszystko zaczęło się od słowa, od opowieści. Do słów dołączyły dźwięki – stąd muzyka. Dołączyły również obrazy. To co powstawało później i powstaje nadal to przecież zawsze będą słowa – dźwięki – obrazy. Czasem występują oddzielnie, czasem łączą się. We wszystkich sztukach elementy podstawowe pozostają jednak te same, różnica tkwi jedynie w zastosowanej technice. Dlatego chcę, by moim zdjęciom towarzyszyły słowa – opowieści.





Witam i zapraszam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz