poniedziałek, 21 marca 2011

Wiosenne przebudzenie


Z lekkim opóźnieniem wynikającym najpierw z prozaicznego przeziębienia, a później z chęci uczczenia Świętego Patryka, mogę napisać, że nastąpiło u nas coś w rodzaju wiosennego przebudzenia. Jak niedźwiedzie po zimowym śnie, „wypełzliśmy” w ostatnią niedzielę z domowych pieleszy i odbyliśmy krótką wycieczkę. Tym razem jeszcze nie rowerową, ale samochodową, w towarzystwie naszych dorosłych dzieci. Celem wyprawy był Lubiń, a właściwie opactwo benedyktyńskie tam się mieszczące. 



Widok na opactwo od strony ogrodu. 



Podziwialiśmy w ogrodach nietypową formę prowadzenia drzew owocowych.


wewnątrz było bardzo barokowo i anielsko. I niestety ... bardzo zimno.
Natomiast zakonnicy witają tam wszystkich zwiedzających bardzo ciepło. Udało nam się nawet zajrzeć z daleka do zakrystii.



Informacje o opactwie można znaleźć na stronie www.benedyktyni.net

czwartek, 17 marca 2011

Irlandzkie święto

Dzisiaj 17 marca - czyli jeden z najważniejszych dni dla Irlandczyków - dzień św. Patryka. Ta okazja skłania do przypomnienia sobie chwil spędzonych na zielonej wyspie. Choć było tych dni mniej niżbym chciała, to pozostawiły one w pamięci bardzo wiele wspomnień. Pisałam już o pięknie krajobrazu, o kamieniach, kolorach i barach. Tym razem trochę ciekawostek o kraju, w którym ...


... będąc w najdalszym jego krańcu dowiesz się jak daleko stamtąd do ... Moskwy


... w celu dostania się z tego krańca na sąsiednią wyspę, podróżuje się małym wagonikiem kolejki linowej, mieszczącym jak głosi napis: "sześciu ludzi lub jednego człowieka i krowę"


... a odczuwający lęk podczas podróży wspomnianym wyżej wagonikiem znajdą wsparcie w lekturze psalmu i buteleczce wody święconej.



Należy również pamiętać, że w Irlandii ciągle jeszcze można spotkać skrzata, zwanego tutaj leprechaunem.

Bardzo chciałabym tam jeszcze wrócić, zobaczyć miejsca, których jeszcze nie widziałam.

wtorek, 8 marca 2011

... a po nocy ...


... przychodzi dzień, a po burzy spokój ...
tak mówią słowa starej piosenki. Mądre słowa. Przez całe nasze życie okresy lepsze i gorsze, szczęśliwsze i mniej szczęśliwe, trudne i łatwe przeplatają się ze sobą.
Przypomina mi to historię opisaną przez Zofię Kucówną. Jedna z jej przyjaciółek ( a może ona sama – nie pamiętam) otrzymała w prezencie pierścionek z napisem w języku hebrajskim. Obdarowujący ją powiedział wówczas by spoglądała na niego od czasu do czasu w dni szczęśliwe i bardzo często, gdy będzie jej źle. Zapytała wówczas co jest napisane na pierścieniu. Odpowiedź brzmiała: „To minie”. Gdy jest mi ciężko przypominam sobie tą historię – pomaga.

Na potwierdzenie tego pokazuję trochę wiosennych kwiatów, które swoim pięknem przypominają nam, że to co złe i trudne – mija. Tak jak zima.