Stoją przy wejściu do domu, pod murem, czekając na popołudniowy czas, gdy ktoś na nich usiądzie po pracowitym dniu. Zapraszają do siebie leżącą na nich poduszką, pozostawioną gazetą. Potem słuchają opowieści o tym, co tego dnia się wydarzyło. Kto z kim się spotkał, dokąd poszedł, co usłyszał ... W ten sposób są doskonale poinformowane o wszystkim, chociaż nie ruszają się z miejsca ...
Gdzieś w Toskanii, nieistotne gdzie dokładnie - może być wszędzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz