czwartek, 4 listopada 2010

Trochę dalsza wycieczka, ale nie bardzo daleka


Ładna pogoda w ostatnią październikową niedzielę sprowokowała nas do odbycia kolejnej wycieczki rowerowej. Tym razem wybraliśmy tereny Puszczy Zielonki. Wystartowaliśmy z Kamińska. Pierwszą osadą na naszej trasie były Czernice. Domów jest tam niewiele, z pewnością ich liczba nie przekracza 10. Położone są wszystkie po prawej stronie drogi, gdyż po lewej stronie znajduje się Jezioro Czarne, które jest w tej chwili rezerwatem przyrody. Osada ta jednak miała w przeszłości większe znaczenie: było tu schronisko żeńskiego gimnazjum im. Dąbrówki oraz kaplica-filia parafii w Murowanej Goślinie. Niestety oba te budynki zostały w ostatnich latach zburzone przez właścicieli tamtejszych gruntów. Po krótkim postoju w Czernicach przeznaczonym na spojrzenie na jezioro ruszyliśmy dalej wygodnym Traktem Poznańskim i dotarliśmy do wsi Zielonka. Tam, kierując się drogowskazami skręciliśmymy do Dąbrówki Kościelnej. W miejscowości tej znajduje się sanktuarium z cudownym obrazem Matki Bożej Dąbrowieckiej. Przed kościołem jest też ciekawy pomnik – bardzo prosty, przedstawiający pielgrzyma wędrującego Drogą św. Jakuba, gdyż tędy właśnie przechodzi wielkopolska część tej drogi. Ponieważ dzień jesienny jest krótki, a my nie wystartowaliśmy o świcie, więc czas nagli i trzeba ruszać w drogę powrotną. Zawracamy więc i zaraz za wsią skręcamy w lewo by przejechać przez rezerwat Klasztorne Modrzewie i znaleźć się powtórnie w Zielonce. Po krótkim postoju przy arboretum ruszyliśmy dość dziurawą drogą asfaltową prowadzącą z Zielonki do Murowanej Gośliny i w miejscu gdzie spotyka się kilka szlaków, a asfalt skręca w prawo, my wybraliśmy leśną drogę przez Huciska do Okońca. W Huciskach była kiedyś huta szkła, teraz pozostał jeden dom. Na tym odcinku kilka razy „walczymy” z głębokim piaskiem na drodze. Niedługo jednak ukazuje się nam znajomy widok zabudowań gajówki Okoniec i stary, już nieczynny, ośrodek wypoczynkowy Akademii Rolniczej (dzisiejszego Uniwersytetu Przyrodniczego) w Poznaniu położony nad Jeziorem Miejskim. Stąd już tylko krótki odcinek do miejsca, z którego rozpoczęliśmy naszą wycieczkę. Większość trasy wiodła drogami leśnymi, od czasu do czasu delikatnie wznoszącymi się i opadającymi, mogącymi sprawiać trochę trudności latem w czasie suszy, gdy piasek staje się trudno przejezdny. Otaczający nas las to stara puszcza zachwycająca o każdej porze roku, szczęśliwie niezbyt gęsto zaludniona w związku z czym nie grozi nam spotkanie tłumów (z wyjątkiem kąpielisk latem). 

 Rodzinka na rowerowym szlaku


 Kościół w Dąbrówce Kościelnej oświeltony promieniami zachodzącego słońca zewnątrz ...


 ... i wewnątrz


 Pielgrzym na Drodze św. Jakuba, można go rozpoznać po kiju pielgrzymim i muszli


 Zachód słońca nad stawem w Zielonce

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz