wtorek, 7 września 2010

Rogalin

     Zachęceni piękną pogodą wybraliśmy się w niedzielę na kolejną wycieczkę rowerową. Tym razem startem i metą były drzwi domu, a celem – Rogalin. Po drodze oczywiście był Rogalinek, a w nim zabytkowy drewniany kościół pw. św. Michała Archanioła, który powstał ok. 1700 r. Wokół kościoła jest cmentarz, a przed wejściem wznosi się drewniana dzwonnica oraz głaz narzutowy, który spełnia dziś rolę pomnika poświęconego pamięci parafian poległych w pierwszej i drugiej wojnie światowej oraz zamęczonych w obozach koncentracyjnych.

 


   Niestety drzwi do kościoła zastaliśmy zamknięte. Dalej w kierunku Rogalina pojechaliśmy przez teren tzw. Łęgów Rogalińskich stanowiących część Rogalińskiego Parku Krajobrazowego. Znajduje się tam jedno z największych (lub nawet największe) skupisko starych, pomnikowych dębów w Europie. Jest to miejsce uwielbiane przez fotografów. Sama często tam bywałam o wschodzie słońca i efekty tych wypraw z aparatem bywały nawet czasem udane. Tym razem jednak ostre południowe słońce było bezlitosne i raczej trudno było o wykonanie „życiowego zdjęcia”.
    Dojeżdżając do Rogalina minęliśmy pałac i zatrzymaliśmy się dopiero na końcu zabytkowej alei kasztanowców, przy kościele pw. św. Marcelina który został wybudowany w latach 1817-1820 na polecenie Hr. Edwarda Raczyńskiego na wzór świątyni rzymskiej, zwanej maison carree, z I w. p.n.e. w Nimes, we Francji. Tutaj również drzwi zastaliśmy zamknięte. Otwarte były natomiast drzwi do dolnej części świątyni - mauzoleum gdzie pochowani są członkowie rodziny Raczyńskich, między innymi Prezydent Hr. Edward Raczyński. Miejsce to można zwiedzać za drobną opłatą „co łaska” i jak się dobrze trafi, to siedząca tam przemiła pani opowie historię mauzoleum.
    Wracając „rzuciliśmy okiem” na odremontowany niedawno pałac. Z zewnątrz prezentuje się bardzo okazale, zdjęć jednak nie robiłam z .powodu wspomnianego już wcześniej ostrego słońca. To właśnie jest pewien problem – pogodzenie wycieczki rowerowej z pasją fotografowania: gdy pogoda i światło sprzyjają fotografii, to nie są najlepsze na rower i odwrotnie. No cóż, nie można mieć wszystkiego jednocześnie ...



 Fragment jednego z nagrobków w Rogalinku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz